Aktualności

13/04/2017

Fronda.pl: Podkomisja zajmująca się badaniem katastrofy smoleńskiej spełnia Pana zdaniem swoje zadania?

Arkadiusz Czartoryski, poseł PiS: Przede wszystkim teraz mamy zupełnie inną sytuację niż wtedy, kiedy Prawo i Sprawiedliwość było w opozycji. Obecnie możemy czerpać z wiedzy i dorobku naukowego instytutów badawczych, a w tym Wojskowej Akademii Technicznej, co jest niezwykle pomocne. Po drugie, sama komisja na przestrzeni lat nabrała ogromnej wiedzy, zbierając ze strzępek kolejne informacje. Na wczorajszym posiedzeniu specjalnej podkomisji w WAT brała udział cała rzesza naukowców, w tym wojskowych. Jakiekolwiek nieprofesjonalne działania byłyby więc wychwycone. W związku z tym uważam, że prace podkomisji są rzetelne, a argumenty tam przedstawione są przekonywające nawet dla laika.

Jak skomentowałby Pan wczorajsze przemówienie Jarosława Kaczyńskiego, w którym mówił o prawdopodobnym wybuchu?

Oczywiście Pan prezes Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę na to, że nie mamy możliwości pracy na pełnym wraku. Zachodzi pytanie, co takiego się stało, że przez 7 lat Rosjanie nie zwrócili nam naszej własności. Oczywiście rząd Donalda Tuska i komisja Millera oddała to śledztwo Rosjanom. Sam Miller stwierdził przecież, że tak naprawdę polska komisja nie miała mocy prawnej, a wszystko zostało w rękach Rosjan.

02/04/2017

Joanna Jaszczuk, Fronda.pl: Politycy opozycji wyprowadzają ludzi na ulice tym razem pod hasłem „Kocham cię, Europo”. Kiedy premier Beata Szydło uczestniczyła w jubileuszowym szczycie UE w Rzymie, w całym kraju odbywały się marsze KOD z liczną reprezentacją polityków opozycji, tych samych, którzy od szczytu w Brukseli mówią w różnych mediach, że rząd Prawa i Sprawiedliwości wyprowadzi Polskę z Unii

Arkadiusz Czartoryski, PiS: To podręcznikowy przykład paranoi polegającej na tym, że można wymyślić jakąś rzeczywistość, które nie istnieje i wokół tych nieistniejących „faktów” budować legendy. Polityka polega na realizowaniu dobra wspólnego, ale poprzez rozwiązywanie faktycznie istniejących problemów. Nimi jednak opozycja się nie zajmuje. Lansuje idiotyczną legendę o tym, że rząd Beaty Szydło chce wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej. Tymczasem nikt w rządzie, nikt z polityków Prawa i Sprawiedliwości w żadnych głosowaniach czy referendach nie deklarował takiego rozwiązania. Polska rozwija się w ramach Unii Europejskiej, rozwija się jej gospodarka, rośnie PKB, rozwija się współpraca gospodarcza z krajami UE, czyli eksport i import. Dlatego forsowanie legendy o Polexicie i próba jej popularyzacji jest dla opozycji absurdalnym pomysłem na funkcjonowanie. W programie społecznym czy gospodarczym nie może bowiem z nami konkurować. W sensie gospodarczym: mamy wzrost PKB i lepszą ściągalność podatków. W sensie społecznym: programy prorodzinne. Jeśli chodzi o obronność i bezpieczeństwo: program modernizacji armii, program modernizacji policji, rozwój Obrony Terytorialnej. Czyli trzeba wymyślić nieistniejący problem, a więc wyjście z Unii Europejskiej.

17/03/2017
Francuski bokser i pisarz – Tim Guénard odwiedzi Ostrołękę. Autor książki „Silniejszy od nienawiści” przyjedzie do naszego miasta na zaproszenie posła Arkadiusza Czartoryskiego, senatora Roberta Mamątowa i prezydenta Janusza Kotowskiego. Spotkanie z Timem Guénard-em odbędzie się w najbliższą niedzielę, 19 marca w sanktuarium pw. św. Antoniego Padewskiego w Ostrołęce po nabożeństwie około godziny 13:45. Znany bokser i pisarz francuski spotka się także z osadzonymi w Zakładzie Karnym w Przytułach Starych.
11/03/2017

Damian Świerczewski, Fronda.pl: Donald Tusk nie otrzymał poparcia PiS. Co ostatecznie przeważyło? Nieskuteczność, stronniczość i wspieranie opozycji w Polsce, czy reprezentowanie interesów niemieckich, o którym mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński czy wiceminister Jaki?

Arkadiusz Czartoryski, poseł, PiS: Jeśli ja miałbym to oceniać, to szczególną uwagę zwróciłbym na skandaliczne mieszanie się szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska do wewnętrznych spraw Polski. Wzmacnianie opozycji i atakowanie rządu nie jest rolą przewodniczącego tego organu. Tusk również często na forum europejskim wypowiadał się krytycznie na temat polskiego rządu. To go dyskredytuje, bo świadczy o tym, że nie jest bezstronny. Tymczasem jego zadania są zgoła inne. Nie tylko nie współpracuje z polskim rządem, nie prosi go o poparcie dla swojej kandydatury, ale też systematycznie miesza się do walki politycznej w Polsce. To sytuacja, która dyskwalifikowałaby każdego polityka, który by w ten sposób postępował, a więc także Donalda Tuska. Bardzo ciekaw jestem jak zachowałyby się Niemcy, które Tuska popierają, gdyby kandydatem na szefa RE był polityk niemiecki, który nieustannie angażuje się w bieżącą politykę Niemiec poprzez popieranie tych partii, które biorą udział w ulicznych awanturach. Z pewnością byłby on postrzegany zdecydowanie inaczej. Z kolei kandydatura Jacka Saryusza-Wolskiego z jednej strony jest kandydaturą osoby z PiS ogóle nie związanej, z drugiej – polityka, który swoją godną postawą przez wiele lat wykazywał swoją fachowość oraz, co ważne, neutralność.

10/02/2017
Poseł PiS Arkadiusz Czartoryski był gościem "Rozmowy Niezależnej" Gazety Polskiej. W rozmowie o bezpieczeństwie i obronności kraju podkreślił on znaczenie ustawy antyterrorystycznej, jak również wymienił największe obecnie zagrożenia dla Polski. 

Czartoryski w "Rozmowie Niezależnej" zwrócił uwagę na to, że rząd wprowadził ustawę antyterrorystyczną w trosce o obywateli i zrobił to w porę, o czym świadczą przykłady innych krajów. 

- Ustawą antyterrorystyczną uprzedziliśmy te zagrożenia, które dziś na Europę spadły. Pamiętam takie wypowiedzi niemieckich polityków, którzy twierdzili, że stracili kontrolę na terytorium swoich państw i nie wiedzą ilu imigrantów przebywa na danym terytorium nielegalnie. Te społeczeństwa reagowały "na gorąco", zmieniając prawo. Dopiero jak eksplodowały bomby, politycy zmieniali prawo - mówił poseł Czartoryski. 
28/01/2017

Mateusz Kijowski nadal nie ma zamiaru odpuszczać, a ujawnienie sprawy faktur uważa za nagonkę. W marszu studentów idzie natomiast profesor Jan Hartmann i pułkownik Mazguła. Opozycja z kolei najwyraźniej nie ma ochoty na dalsze blokowanie prac Sejmu. O ocenę ostatnich wydarzeń postanowiliśmy zapytać posła PiS, Arkadiusza Czartoryskiego.

 

Portal Fronda.pl: Mateusz Kijowski w rozmowie z Rzeczpospolitą twierdzi, że materiały, które pojawiają się na jego temat, to zwykła nagonka, a KODem interesują się służby specjalne. Sądzi pan, że jest taka szansa, że mimo tak bardzo obciążających go informacji, pozostanie liderem KOD?

Arkadiusz Czartoryski, poseł, PiS: Przede wszystkim to, czy pan Mateusz Kijowski będzie liderem KOD czy nie, nie ma żadnego znaczenia dla polskiej rzeczywistości. W ogóle zainteresowanie jego osobą uważam za mocno przesadzone. Nie mogę przypomnieć sobie żadnej pozytywnej sprawy, choćby inicjatywy ustawodawczej, ze strony pana Kijowskiego, a w polityce działam już jednak kilkadziesiąt lat. Nie zrobił nic, co wpłynęło pozytywnie na rozwój naszej ojczyzny, więc sądzę, że zainteresowanie jego osobą jest nadmierne i nie ma to najmniejszego znaczenia dla Polski, jakie będą jego dalsze losy. KOD jest pomysłem na obronę tego co było i co kojarzy się z bolączkami III RP. Nie ma pomysłu na przyszłość. Wydaje mi się, że opozycja, jeśli chce być traktowana poważnie, powinna mieć konkretne rozwiązania, chociażby ustawowe albo społeczne, nie zaś tylko obronę przywilejów pewnych grup. Dlatego też uważam, że jego losy są bez znaczenia w obecnej sytuacji naszego kraju.

23/01/2017

Portal Fronda.pl: Jak z perspektywy czasu ocenia Pan protest opozycji, który wielu nazywa wprost próbą puczu? Jest takie ryzyko, że po wznowieniu obrad sytuacja się powtórzy?

Arkadiusz Czartoryski, poseł, PiS: W państwach nowoczesnych, demokratycznych, opozycja może mieć dwa motywy działania. Jeden jest taki, że opozycja formułuje pewien program, plan polityczny dla kraju. To z kolei, w sposób publiczny, na przykład poprzez manifestacje, konferencje czy różnego rodzaju sympozja lub zgłaszanie inicjatyw ustawowych, przedstawia. To jest naturalne, wręcz korzystne dla państw demokratycznych. Jest też druga forma funkcjonowania opozycji – taka, którą mamy obecnie w Polsce. To pozycja, która skupia się na frontalnej obronie pewnego status quo, które zaistniało na przestrzeni lat III Rzeczpospolitej. Powiedziałbym wręcz, że to status quo obrony elit III RP. Zarówno KOD, jak i PO oraz Nowoczesna, nie mają pomysłu na Polskę na 5 czy 10 lat wprzód, tak jak zgłaszał to PiS, gdy był w opozycji. W zamian za to skupia się na ochronie pewnej nienaruszalności przywilejów. Warto zwrócić uwagę, jak wspomniane elity III RP często pojawiają się na manifestacjach opozycji, w tym byli prezydenci, którym przecież niczego nie brakuje – Lech Wałęsa czy Bronisław Komorowski lub Aleksander Kwaśniewski. Jako przykład podam sytuację z Komisji Administracji Spraw Wewnętrznych, którą kieruję. Mieliśmy tam bardzo ostrą dyskusję na temat tego, czy byłym prezydentom RP należy się ochrona BOR wówczas, gdy wyjeżdżają za granicę Polski w sprawach innych, niż państwowe. Koszta takiej ochrony są wielomilionowe.

13/01/2017

Luiza Dołęgowska, Fronda.pl: Co Pan sądzi o dzisiejszej decyzji PO o zakończeniu okupowania mównicy sejmowej?

Poseł Arkadiusz Czartoryski: Wszystko na to wskazuje, że zarówno Grzegorz Schetyna jak i działacze KOD-u i Platformy zorientowali się, że są dwa elementy przemawiające za tym, by nie prowadzić  dłużej takiej formy protestu. Pierwszy jest taki, że nie ma istotnych powodów w Polsce, by aż tak eskalować konflikt, aby ze złamaniem prawa uniemożliwiać pracę Sejmu. Nie oszukujmy się - jeśli sięgniemy do nawet najnowszej historii Polski - były już znacznie trudniejsze momenty w dziejach państwa i finansowe, i polityczne, które mogłyby być większym uzasadnieniem, żeby kontynuować i eskalować konflikt, by zablokować Sejm aż przez miesiąc. Zorientowano się, że nie ma ,,paliwa'' do prowadzenia takiego konfliktu. Po drugie - zorientowano się najprawdopodobniej, że Polakom najzwyczajniej w świecie nie podoba się takie postępowanie -  czyli bezczynne miesięczne blokowanie mównicy, bo nie ma aż tak istotnego powodu. Kojarzy się to ze złymi przykładami historycznymi np. z liberum weto, ze zrywaniem sejmów i trochę takim warcholstwem. Te dwa argumenty - brak istotnych powodów do  prawdziwego, potężnego konfliktu i brak zgody Polaków spowodowały, że Grzegorz Schetyna i Platforma Obywatelska zawiesili protest - i to jest dobra informacja.

11/01/2017

Joanna Jaszczuk, Fronda.pl: Jak poinformował rano portal Onet.pl, jest porozumienie między Prawem i Sprawiedliwością, a partiami opozycyjnymi bez tej- jak się wydaje- najważniejszej, czyli Platformy Obywatelskiej...

Poseł Arkadiusz Czartoryski, PiS: Moim zdaniem ewidentnie widać rywalizację o przywództwo w opozycji między Platformą Obywatelską a Nowoczesną oraz liderami tych ugrupowań. Zwłaszcza w kontekście sytuacji Mateusza Kijowskiego, który w ostatnim czasie ogromnie stracił na znaczeniu. W szeregach opozycji zapanował zamęt i politycy nie wiedzą, w którą stronę pójść, więc każdy z nich próbuje działać „na własną rękę”. Jedno jest pewne: nie da się nie zauważyć braku porozumienia między Ryszardem Petru a Grzegorzem Schetyną.

Grzegorz Schetyna odmówił również udziału w spotkaniu liderów partii. Początkowo twierdził, że nie chce rozmawiać z Marszałkiem Senatu, a z przewodniczącym PiS, Jarosławem Kaczyńskim. Na spotkaniu pojawił się jednak właśnie Jarosław Kaczyński, byli też przywódcy innych partii, a przewodniczący PO nie wziął udziału.

Grzegorz Schetyna powinien się zdecydować. Najpierw mówił, że oczekuje spotkania z Prezesem PiS a gdy takie spotkanie zostało zorganizowane nie chce na nie przyjść. Myślę, że najszybciej w całej sytuacji zorientowali się posłowie PSL. Uznali zapewne, że siedzenie w Sejmie w trakcie Wigilii, Świąt Bożego Narodzenia czy w sylwestra jest absurdem, ponieważ nie wydarzyło się w kraju nic, co mogłoby spowodować tak dziwne zachowanie opozycji. Po wszystkich wydarzeniach w kraju, Polacy nie rozumieją, po co opozycja siedziała w Sejmie w Święta Bożego Narodzenia. Nowoczesna dość szybko zorientowała się jednak, że trzeba ratować, co się da i próbować wyjść z kłopotów, w które sama się wpakowała. Partia Ryszarda Petru ratuje się szybciej, niż robi to Platforma Obywatelska. Proszę bowiem zwrócić uwagę, że postulaty, które były zgłaszane w momencie rozpoczęcia protestu opozycji, który- przypomnę- odbywa się pod hasłem „Wolne Media”, są w pełni respektowane przez Marszałka Sejmu, Senatu oraz przez rząd. W tej sytuacji nie ma chyba powodów do dalszych protestów, a Nowoczesna wyraźnie szybciej zorientowała się, że najlepiej będzie porozumieć się z większością parlamentarną i w nowym roku rozpocząć od nowa pracę w Sejmie i Polacy mogą łatwiej zrozumieć i lepiej odebrać taki gest lepiej, niż dalsze blokowanie i owijanie się kocami na krzesełkach sejmowych.

29/12/2016
O tzw „dobrej zmianie” i jej pozytywnych skutkach dla Ostrołęki pisze w swoim felietonie przygotowanym specjalnie dla naszego portalu, poseł Arkadiusz Czartoryski (PiS). Ostrołęcki parlamentarzysta wymienia wszystkie negatywne dla naszego miasta i regionu decyzje podjęte przez rząd na którego czele stał najpierw Donald Tusk a następnie Ewa Kopacz. Dla kontrastu – po ponad roku od objęcia rządów przez obecną premier, Beatę Szydło – poseł Czartoryski pokazuje, jak wiele już dokonało się zmian i co w perspektywie najbliższych miesięcy jeszcze się zmieni. Zapraszamy do lektury.