Aktualności

11/01/2017

Joanna Jaszczuk, Fronda.pl: Jak poinformował rano portal Onet.pl, jest porozumienie między Prawem i Sprawiedliwością, a partiami opozycyjnymi bez tej- jak się wydaje- najważniejszej, czyli Platformy Obywatelskiej...

Poseł Arkadiusz Czartoryski, PiS: Moim zdaniem ewidentnie widać rywalizację o przywództwo w opozycji między Platformą Obywatelską a Nowoczesną oraz liderami tych ugrupowań. Zwłaszcza w kontekście sytuacji Mateusza Kijowskiego, który w ostatnim czasie ogromnie stracił na znaczeniu. W szeregach opozycji zapanował zamęt i politycy nie wiedzą, w którą stronę pójść, więc każdy z nich próbuje działać „na własną rękę”. Jedno jest pewne: nie da się nie zauważyć braku porozumienia między Ryszardem Petru a Grzegorzem Schetyną.

Grzegorz Schetyna odmówił również udziału w spotkaniu liderów partii. Początkowo twierdził, że nie chce rozmawiać z Marszałkiem Senatu, a z przewodniczącym PiS, Jarosławem Kaczyńskim. Na spotkaniu pojawił się jednak właśnie Jarosław Kaczyński, byli też przywódcy innych partii, a przewodniczący PO nie wziął udziału.

Grzegorz Schetyna powinien się zdecydować. Najpierw mówił, że oczekuje spotkania z Prezesem PiS a gdy takie spotkanie zostało zorganizowane nie chce na nie przyjść. Myślę, że najszybciej w całej sytuacji zorientowali się posłowie PSL. Uznali zapewne, że siedzenie w Sejmie w trakcie Wigilii, Świąt Bożego Narodzenia czy w sylwestra jest absurdem, ponieważ nie wydarzyło się w kraju nic, co mogłoby spowodować tak dziwne zachowanie opozycji. Po wszystkich wydarzeniach w kraju, Polacy nie rozumieją, po co opozycja siedziała w Sejmie w Święta Bożego Narodzenia. Nowoczesna dość szybko zorientowała się jednak, że trzeba ratować, co się da i próbować wyjść z kłopotów, w które sama się wpakowała. Partia Ryszarda Petru ratuje się szybciej, niż robi to Platforma Obywatelska. Proszę bowiem zwrócić uwagę, że postulaty, które były zgłaszane w momencie rozpoczęcia protestu opozycji, który- przypomnę- odbywa się pod hasłem „Wolne Media”, są w pełni respektowane przez Marszałka Sejmu, Senatu oraz przez rząd. W tej sytuacji nie ma chyba powodów do dalszych protestów, a Nowoczesna wyraźnie szybciej zorientowała się, że najlepiej będzie porozumieć się z większością parlamentarną i w nowym roku rozpocząć od nowa pracę w Sejmie i Polacy mogą łatwiej zrozumieć i lepiej odebrać taki gest lepiej, niż dalsze blokowanie i owijanie się kocami na krzesełkach sejmowych.

29/12/2016
O tzw „dobrej zmianie” i jej pozytywnych skutkach dla Ostrołęki pisze w swoim felietonie przygotowanym specjalnie dla naszego portalu, poseł Arkadiusz Czartoryski (PiS). Ostrołęcki parlamentarzysta wymienia wszystkie negatywne dla naszego miasta i regionu decyzje podjęte przez rząd na którego czele stał najpierw Donald Tusk a następnie Ewa Kopacz. Dla kontrastu – po ponad roku od objęcia rządów przez obecną premier, Beatę Szydło – poseł Czartoryski pokazuje, jak wiele już dokonało się zmian i co w perspektywie najbliższych miesięcy jeszcze się zmieni. Zapraszamy do lektury.
20/12/2016
Energa SA i Enea SA ogłosiły postępowanie przetargowe na wyłonienie generalnego wykonawcy budowyElektrowni Ostrołęka C o mocy ok. 1 000 MW. „Budowa powinna ruszyć na początku 2018 roku” - zapewniał podczas dzisiejszej konferencji prasowej minister energii Krzysztof Tchórzewski.

W siedzibie Energa Elektrownie Ostrołęka odbyła się dziś konferencja prasowa z udziałem ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, prezesa Energa S.A.Dariusza Kaśkówa, prezesa Enei Mirosława Kowalika, posła Arkadiusza Czartoryskiego oraz przedstawicieli samorządu Ostrołęki. Podczas konferencji przekazano niezwykle ważne dla Ostrołęki i regionu informacje o ogłoszonym właśnie przetargu na budowę elektrowni C o mocy około 1000 MW. 

Przedmiotem zamówienia jest budowa „pod klucz" kondensacyjnego bloku energetycznego o mocy elektrycznej ok. 1000 MWe i o sprawności netto 45 proc. pracującego na parametrachnadkrytycznych pary. Inwestycja będzie oparta o nowoczesne technologie i będzie spełniać najwyższe standardy środowiskowe. Wykonawca będzie zobowiązany m.in. do zaprojektowania, uzyskania niezbędnych decyzji o pozwoleniu na budowę, przygotowania terenu, przeprowadzenia robót budowlanych oraz uzyskania decyzji o pozwoleniu na użytkowanie przed ostatecznym przekazaniem do eksploatacji. Firmy zainteresowanerealizacją tej inwestycji mają czas na składanie wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu do 20 lutego 2016 roku. Wstępny termin ich rozpatrzenia wynosi trzy miesiące. Firmy wybrane w tym procesie, będą miały trzy miesiące na złożenie wstępnych ofert, które następnie będą podlegały ewaluacji w wyniku dialogu konkurencyjnego. Jego procedura została przyjęta do przedmiotowego postępowania przetargowego.
20/12/2016
O uchwalonym właśnie przez Sejm RP przyszłorocznym budżecie mówił dziś podczas briefingu prasowego poseł Arkadiusz Czartoryski. Parlamentarzysta określił ustawę budżetową jako niezwykle korzystną dla Ostrołęki, bowiem znalazły się w niej środki finansowe na realizację kluczowych dla naszego miasta i regionu inwestycji.

- Ostrołęka ma swoją dość istotną cześć w uchwalonym przez Sejm RP budżecie na przyszły rok. Są w nim zapisane m.in. środki w wysokości 15 milionów złotych na most. Walczymy jeszcze o pozostałe środki, tak, by na przebudowę mostu nie przeznaczać funduszy z podatków od mieszkańców Ostrołęki. W przyszłorocznym budżecie jest cała kwota niezbędna na budowę Muzeum Żołnierzy Wyklętych w wysokości około 35 milionów złotych. Staramy się także o dodatkowe wsparcie finansowe na bieżące utrzymanie muzeum. Ruszamy również z drogą kolejową do Warszawy. W przyszłorocznym budżecie znalazły się środki w wysokości około 2 milionów złotych na prace projektowe. Najważniejsza jest jednak elektrownia. Wszystko na to wskazuje, że największy w tym momencie w Europie przetarg dotyczył będzie Ostrołęki. Na skalę naszego miasta, można powiedzieć, że od czasów powstania Ostrołęki w średniowieczu do dziś będzie to największa inwestycja. W dodatku w całości finansowana z pieniędzy zewnętrznych – mówił podczas briefingu poseł Czartoryski.


15/12/2016

Najprawdopodobniej już w przyszłym tygodniu ogłoszony zostanie przetarg na budowę Elektrowni C w Ostrołęce. To bardzo ważna informacja dla naszego miasta oraz całego regionu.

Podczas odbywającej się w Warszawie konferencjiPower Ring minister energii Krzysztof Tchórzewski powiedział, że nie wyklucza, iż jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia ogłoszony zostanie przetarg nabudowę nowego bloku elektrowni o mocy około 1000 MW w Ostrołęce.


- To kolejny krok wprzód w kwestii niezwykle ważnej dla naszego regionu i bezpieczeństwaenergetycznego Polski. Po podpisanej na początku grudnia umowie pomiędzy spółkamiEnerga, Enea oraz spółką celową Elektrownia Ostrołęka w sprawie współpracy przy realizacji tego projektu, teraz przyszła kolej na zgłoszenie do Komisji Europejskiej przetargu, który wyłoni wykonawcę konwencjonalnej elektrowni o mocy 1000 MW. Moim zdaniem stanie się to w ciągu najbliższych dni. Ministerstwo Energii pod wodzą Krzysztofa Tchórzewskiego dało zielone światło do dalszych działań związanych z realizacją tego kluczowego dla Ostrołękiprojektu – powiedział nam Arkadiusz Czartoryski, poseł (PiS).

Przewidywany czas budowy nowej elektrowni w Ostrołęce to około 60 miesięcy. Blok Elektrowni C o mocy 1000 MW mógłby wówczas zostać oddany do użytku w 2023 roku. 

Źródło: http://www.eostroleka.pl/przetarg-na-budowe-elektrowni-c-w-ostrolece-jeszcze-przed-swietami,art57225.html

09/12/2016
Wczoraj spółki Energa i Enea podpisały umowę na przygotowanie i budowę nowej elektrowni w Ostrołęce. To efekt determinacji rządu PiS – twierdzi w rozmowie z naszym portalem poseł Arkadiusz Czartoryski.

Red : Energa i Enea zawarły umowę na przygotowanie i budowę nowej elektrowni w Ostrołęce. Blok o mocy ok. 1000 MW miałby być oddany do użytku w 2023 r. Czy czuje Pan satysfakcję po latach starań o tą inwestycję?

Arkadiusz Czartoryski: Na tą chwilę możemy odnotować niezwykle ważną rzecz, władze obu koncernów określiły zasady współpracy. Umowa spółek obejmuje wyłonienie firmy wykonawcy elektrowni, czas rozpoczęcia prac budowlanych, oddanie Elektrowni Ostrołęka C do eksploatacji a także czas eksploatacji. Ustalenia „powinny przyczynić się do ogłoszenia przetargu jeszcze w 2016 roku” jak informują przedstawiciele koncernów.  Sama  budowa potrwa ok. 60 miesięcy. Koszt realizacji to od 5 - 6 miliardów  złotych.  Spółka celowa - Elektrownia Ostrołęka, posiada  kompletną dokumentację techniczną i decyzje administracyjne umożliwiające publikację ogłoszenia o przetargu. To dobre informacje ale to nie oznacza końca starań o nową elektrownię w Ostrołęce. 

Źródło: http://www.eostroleka.pl/arkadiusz-czartoryski-8222dzieki-determinacji-rzadu-pis-w-ostrolece-powstanie-elektrownia-o-mocy-1000-mw8221,art57103.html
30/11/2016

W ostatnich latach media żyły z podsycania corocznie 11 listopada informacji o konfrontacjach ulicznych podczas Marszu Niepodległości. Organizowanie zgromadzeń publicznych nie było dobrze regulowane przez prawo. Rząd zajął się sprawą nowelizacji prawa o zgromadzeniach. O cele tej zmiany zapytaliśmy posła PiS, Arkadiusza Czartoryskiego.

Fronda.pl: Co jest głównym celem planowanych zmian w prawie o zgromadzeniach publicznych?

Arkadiusz Czartoryski, poseł PiS: Głównym celem tej nowelizacji jest ułatwienie obywatelom swobodnego manifestowania swoich poglądów. Dzisiejsze przepisy w sposób naszym zdaniem istotny utrudniają organizację manifestacji. Uznaliśmy, że należy te przepisy poprawić. Mianowicie jest w obecnej ustawie jeden punkt w pewien sposób komiczny. W ramach tego organizacje społeczne ścigają się kto pierwszy o północy kliknie zgłoszenie w systemie internetowym i ten będzie miał zarejestrowaną manifestację. Inne organizacje natomiast zgłaszają swoje kontrmanifestacje w tym samym miejscu i tym samym czasie. Chodzi o to, żeby w jakiś sposób to uporządkować, tak aby każdy mógł swobodnie manifestować lub kontrmanifestować. Np. organizacji, która tworzy cykliczne manifestacje przynajmniej 3 lata z rzędu, proponujemy aby miała ona pierwszeństwo przy organizowaniu swojej manifestacji w tym samym miejscu i w tym samym czasie.

Dotyczy to najróżniejszych organizacji, w tym i politycznych, bo wiemy, że każda licząca się opcja polityczna organizuje w jakimś miejscu i czasie swoje manifestacje. Jeżeli ktoś chce kontrmanifestować, nie mamy nic przeciwko, ale proponujemy, aby taka kontrmanifestacja odbywała się 100 metrów dalej. Wszystko po to, aby umożliwić cyklicznej manifestacji jej swobodny przebieg. Zadałbym pytanie jaki jest cel zgłaszania kontrmanifestacji w tym samym miejscu i tym samym czasie? Wiadomo, że celem jest doprowadzenie do konfrontacji ulicznej. Dzisiaj mamy taką sytuację, że policja musi rozdzielać dwie manifestacje. Naszym zdaniem zorganizowanie kontrmanifestacji 100 metrów dalej gwarantuje, że ta manifestacja odbędzie się swobodnie i nie będzie konfrontacji ulicznej. Jednocześnie kontrmanifestacja będzie też swobodnie słyszana i widziana. Unikniemy w ten sposób rzeczy najtrudniejszej, czyli siłowej konfrontacji ulicznej. Przykładowo w tym roku na Marszu Niepodległości organizowanym przecież nie przez Prawo i Sprawiedliwość i przecież nie przez rząd, zgłoszono kilka kontrmanifestacji w tym samym czasie i na tej samej trasie. Chcemy uniknąć sytuacji, kiedy ktoś komuś chce uniemożliwić swobodne manifestowanie. Z drugiej strony chcemy umożliwić, aby ktoś swoje poglądy przeciwstawne do danej manifestacji, mógł również bez problemu wyrazić.

23/11/2016

Fronda.pl: W Krakowie dziś odbyła się druga rozprawa dotycząca serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”, którego twórcy w obrzydliwy sposób pokazali Polaków jako tych, którzy są co najmniej współwinni zbrodni antysemickich, czasem wręcz gorsi od samych Niemców. Sądzi Pan, że duże są szanse na to, że sprawa zostanie wygrana przez Polaków, a nie ZDF?

Arkadiusz Czartoryski, poseł, PiS: To jest właśnie to całkowicie fundamentalne pytanie. Czy po tych kilkudziesięciu latach rację będzie miał ten, kto ma duże możliwości finansowe i może dzięki nim kręcić filmy, czy ten, kto ma rację ze względu na rację historyczną. Fałszowanie historii w konsekwencji prowadzi do ogromnych nieszczęść i moim zdaniem oczywistym byłoby to, że sprawę wygra strona polska. Jeżeli przegrałaby , to wówczas mamy do czynienia z rewizją historii na niespotykaną skalę. Powinno spotkać się to wówczas z poważną reakcją Polski na forum europejskim. Mamy co prawda teraz zgoła inną sytuację – rząd oraz ministra kultury, którzy w zupełnie inny sposób podchodzą do polityki historycznej i nadzieja jest duża. Czekamy jednak na rozstrzygnięcie sądowe, gdyż jak wiemy – rząd na wyroki sądu wpływu nie ma.

Czy filmy takie jak ten, którego dotyczy sprawa, a także określenia takie, jak  „polskie obozy zagłady”, to wynik celowego działania? Polacy byli przecież ofiarami hitlerowskich Niemiec tak samo, jak Żydzi. Skąd to tak częste przeinaczanie faktów?

Nie sądzę, że jest to kwestia ignorancji historycznej, ponieważ fakty są znane. Polacy są narodem, spośród którego wyszło najwięcej na całym świecie obrońców Żydów w czasie II Wojny Światowej. Polaków jest najwięcej nawet pośród Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Po drugie – Polacy są narodem, który poniósł największe straty osobowe spośród wszystkich narodów. Większe nawet od samych Żydów – jeżeli liczbę ocenimy procentowo. Wówczas okazuje się , że państwo polskie utraciło najwięcej spośród swoich obywateli. Żaden inny naród, włącznie z Rosją oraz Niemcami, które były pod koniec wojny masowo bombardowane i niszczone, nie poniósł tak wielkich strat, jak Polska. Przeinaczanie tej historii to jest po prostu sytuacja dla Polski nie do zniesienia. Musimy poświęcić wszelkie środki i siły, by na to nie pozwolić. W tym kontekście przypomnieć warto bardzo pozytywny przykład pana ministra Ziobro, który wprowadził pomysł reagowania państwa polskiego na określenie „polskie obozy koncentracyjne”. Jeśli bowiem doszło już do tego, że prezydent USA Barack Obama posłużył się tym określeniem, to świadczy o tym, że pewne granice zostały przekroczone.

10/11/2016

Jakie będą skutki wygranej Donalda Trumpa w amerykańskich wyborach dla bezpieczeństwa Polski? Pytamy o to posła Prawa i Sprawiedliwości Arkadiusza Czartoryskiego.

 

Fronda.pl: Czy wygraną Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA możemy uznać za niespodziankę?

Arkadiusz Czartoryski: Ja akurat nie jestem zaskoczony tym wynikiem. Wiele wskazywało na to, że Amerykanie są zmęczeni „upudrowaną” poprawnością polityczną, którą reprezentowała pani Hilary Clinton. Wydaje mi się, że bardzo wielu ludzi na świecie zauważyło, że Stany Zjednoczone w ostatnich latach, szczególnie w czasach prezydentury Baracka Obamy traciły wpływ na to, co dzieje się na świecie. Ta pozycja mocarstwowa Stanów Zjednoczonych w stosunku do Chin czy innych krajów nie była tak silna jak jeszcze do niedawna. USA miały i mają też wiele nierozwiązanych problemów, chociażby konflikty na Bliskim Wschodzie. To wszystko wymykało się spod kontroli Baracka Obamy.

22/10/2016

Fronda.pl: Dzisiejsze posiedzenie komisji smoleńskiej dowodzi, że nie znaleziono potwierdzenia dla tez komisji Millera o naciskach ze strony gen. Błasika, wywieranych na załogę samolotu, co miało mieć wpływ na katastrofę. Czy obecne ustalenia komisji to przełom w badaniu katastrofy smoleńskiej?

Arkadiusz Czartoryski, poseł, PiS: Nie powiedziałbym, że przełom. Wszyscy, którzy mieli odrobinę refleksji i zdrowego rozsądku, wiedzieli od samego początku, że absolutnie gen. Błasik nie naciskał na załogę, żeby lądowała w Smoleńsku. Już nie mówię nawet o zwyczajnie ludzkich odczuciach, że przecież nikt w takie sytuacji nie ryzykuje życia własnego oraz innych. Jednak ta teza o żądaniu lądowania przez gen. Błasika stała się fundamentem całej konstrukcji, którą Platforma Obywatelska w tej kwestii popierała. Konstrukcji, wedle której winna jest polska załoga i polski generał. To powtórzył potem MAK, a dalej zagraniczne media. Przez to taka opinia o polskich dowódcach, generałach, rozprzestrzeniła się w krajach NATO. Stało się bardzo wiele złego za przyczyną działań wszystkich tych ludzi, którzy powielali te kłamstwa, notabene, także i dziennikarzy niektórych mediów. Sytuacja była absurdalna. Dziś wyłącznie potwierdziliśmy, że nie było to prawdą, już na podstawie absolutnie naukowych dowodów, mając do dyspozycji instrumenty państwa polskiego. To ostatecznie zdejmuje to odium, które jeszcze ktoś być może nosił przeciw generałowi Błasikowi.