Wywiad z Posłem A. Czarortoryskim

Dodano dnia 24.06.2014, 14:27

Arkadiusz Czartoryski o „aferze taśmowej”


 


 


Ujawnione przez tygodnik „Wprost” nagrania rozmów polskich polityków doprowadziło do wybuchu tzw. ,,afery taśmowej’’. Szerzej na ten temat poseł PiS Arkadiusz Czartoryski.


Co Pan sądzi o propozycji utworzenia rządu technicznego?


Naszym zdaniem okres, w którym mielibyśmy rozwiązać Sejm i pozostawić rząd Donalda Tuska byłby czasem rządu poza kontrolą. Jednak parlament jest instytucją demokratycznego państwa sprawującym kontrole nad rządem. W sytuacji, w której rozwiązujemy parlament i pozostawiamy winny afery taśmowej rząd na kilka miesięcy jest sytuacją absurdalną.


Proszę zauważyć jakie były treści nagrań. Rządzący politycy byli gotowi do łamania prawa, aby tylko utrzymać się u władzy i nie oddać jej opozycji.


Naszym pomysłem na rozwiązanie sytuacji jest najpierw odwołanie rządu premiera Donalda Tuska i powołanie na bardzo krótko rządu technicznego, najlepiej z premierem, który nie wziąłby udziału w kampanii wyborczej. Rząd ten byłby rządem zgody całego środowiska opozycji.


Potem dopiero można byłoby przeprowadzić wybory. Oczywiście przy pewnych korektach ordynacji wyborczej, aby poprawić przejrzystość i uczciwość wyborów.

Co powinien zrobić w sprawie „afery taśmowej” prezydent Bronisław Komorowski? Czy powinien jak premier Donald Tusk odpuścić swoim politykom popełnione błędy?

Premier śpiewa słynną polską piosenkę ,,Polacy, nic się nie stało’’, to jest jakaś zupełna schizofrenia, bo widzimy ewidentnie, że nagrani ministrowie nie zgadzają się z polityką rządu, chociażby minister Sikorski. Premier udaje, że nic się nie stało i nie reaguje. Popełnia w ten sposób błąd ponieważ pogrąży całkowicie Platformę Obywatelską.

Od prezydenta nie spodziewam się niczego. Oczywiście doradzałbym inicjatywę dążącą do odwołania rządu. Wydaje mi się, że prezydent będzie wykonywał tylko ruchy pozorowane, bo nie jest w stanie oderwać się od swojego „matecznika” Platformy Obywatelskiej.

Co sądzi Pan o krokach służb specjalnych podjętych w czasie „afery taśmowej”?

Niestety wszystko to, co PiS mówiło o służbach specjalnych od czasu katastrofy smoleńskiej w 2010 roku, że sytuacja w służbach specjalnych pod rządami premiera Tuska jest tragiczna okazało się prawdą. Nie wyciągnięto żadnych wniosków z tego, że nikt nie poniósł konsekwencji za tę katastrofę. Nawet po śmierci 96 osób. Ta sytuacja zemściła się na samych winowajcach tzn. na rządzie Donalda Tuska, który nie uznał za właściwe wyciągnięcie jakichkolwiek wniosków z katastrofy smoleńskiej. Sytuacja była dla nas jako opozycji całkowicie kuriozalna, bo służby które zawiodły pozostały niezmienione.

W ostatnim okresie służby specjalne poniosły całkowitą katastrofę dopuszczając do nagrania polityków w wielu warszawskich restauracjach. Chociaż nie sam fakt nagrania w całej tej aferze jest najważniejszy. Najważniejsze są tragiczne treści tych nagrań.

To co się działo w tygodniku „Wprost” jest jeszcze jednym przykładem nieudolności tych służb, które skompromitowały się na oczach kamer przed całym światem. Jest to dowód na nędzę dzisiejszego rządu i służb będących pod jego kierownictwem

 Z Arkadiuszem Czartoryskim rozmawiał Grzegorz Korsak.

 

   Źródło: portal internetowy epowiatostrolecki.pl