Arkadiusz Czartoryski dla Frondy: Tusk ma szanse się doedukować 11. listopada. Czy zrozumie, że polskość jest najważniejsza?

Dodano dnia 13.11.2017, 12:38

Luiza Dołęgowska, fronda.pl: Zgodnie z wypowiedzią szefa MSWiA p. Mariusza Błaszczaka wiemy, że pani Hanna Gronkiewicz-Waltz i jej urzędnicy z ratusza odmówili wsparcia dla policji w czasie Marszu Niepodległości - chodzi o nieudostępnienie zapór, które zapobiegałyby ewentualnemu wjechaniu pojazdem przez zamachowca czy terrorystę w tłum ludzi. Jak Pan ocenia tę decyzję?



Poseł Arkadiusz Czartoryski (PiS): Wszystko na to wskazuje, że Hanna Gronkiewicz-Waltz niesamowicie ciężko przeżyła to, że w ostatnich latach Marsz Niepodległości odbył się w sposób godny, spokojny, z pełnym uszanowaniem przepisów - i  pewnie to zdenerwowało polityków Platformy Obywatelskiej. Teraz chcą zrobić wszystko, żeby tylko i wyłącznie coś się wydarzyło w Warszawie, żeby można było stwierdzić, iż podczas Marszu Niepodległości doszło do jakiegoś incydentu. To jest bardzo niebezpieczne - to po pierwsze, a po drugie - uważam, że po raz kolejny Hanna Gronkiewicz-Waltz i jej współpracownicy z PO pokazują, jaki mają stosunek do obchodów Święta Niepodległości, że bardziej im zależy na tym, aby odbywały się w Warszawie jakieś czarne marsze, niż święta, które są radością z odzyskania niepodległości przez Polskę, czy też święta, w których jest przewaga flag biało-czerwonych nad czarnymi. To po prostu nie podoba się pani Gronkiewicz-Waltz.

Biorąc pod uwagę, że pan Trzaskowski będzie kandydował na prezydenta Warszawy i znając ich doskonałe relacje - czy nie jest to niedźwiedzia przysługa od obecnej prezydent i wciąż wiceszefowej PO dla kandydata Trzaskowskiego, również z PO? Czy nie jest to także narażanie ludzkiego życia w imię swoich politycznych celów?

Ja nie wiem, czy to nie jest niezgodne z prawem, bo miasto ma obowiązek uczynienia wszystkiego co w jego mocy, aby zapewnić bezpieczeństwo obywateli, którzy manifestują na ulicach miasta stołecznego Warszawy. Zastanawiałbym się nad tym, czy to zgodne z prawem - czy prezydent miasta może odmówić policji tego typu pomocy, bo jest gospodarzem na terenie miasta, a gospodarz powinien być neutralny wobec wszystkich opcji, poglądów politycznych czy wobec wszystkich manifestacji. Tutaj - i widać to bardzo wyraźnie - agresja skierowana jest wobec tych, którzy chcą uczcić Święto Niepodległości. To jest nieprawdopodobnie jasny przekaz, który pozwala zobaczyć prawdziwe oblicze Platformy Obywatelskiej. Oprócz tego to obciąża w 100 proc. pana Trzaskowskiego, który był i jest bliskim współpracownikiem pani Hanny Gronkiewicz-Waltz, tak jak i p. Gronkiewicz-Waltz jest cały czas członkiem Platformy Obywatelskiej.

Co Pan sądzi o zaproszeniu Donalda Tuska przez prezydenta Dudę na obchody Święta Niepodległości?

To jest gest ze strony głowy państwa. Głowa państwa jest prezydentem wszystkich Polaków o wielu poglądach, i w tego typu sytuacjach powinniśmy nie 7, ale 77 razy wybaczać najróżniejsze błędy i zapraszać do świętowania niepodległości Polski - to jest radość, która powinna dotyczyć wszystkich Polaków, bez względu na ich opcje polityczne czy zapatrywania. Pan prezydent działa w duchu ekumenizmu, bo jest to jednak ekumeniczne święto, dotyczące wszystkich nas. O wolność i niepodległość Ojczyzny walczyli i polscy socjaliści, i polscy narodowi demokraci, i piłsudczycy - więc w tej formule to zaproszenie jest, moim zdaniem, zrozumiałe.  

Jednak wiele osób może powiedzieć, że Donald Tusk uważa, że ''polskość to nienormalność'' oraz, że jest częścią mniejszości etnicznej, bo powiedział przecież: ''…Ja mam wystarczająco dużo empatii w sobie, też jako przedstawiciel mniejszości etnicznej, jako Kaszuba, z moimi doświadczeniami polskimi. Wiem, co znaczy takie dążenie do niepodległości…''

A ja myślę, że to jest okazja do edukacji dla pana Donalda Tuska i możliwość zorientowania się, że w ramach wolnej, niepodległej Polski wszystkie narody i mniejszości mogą pięknie świętować. Zresztą jeśli mówimy o Kaszubach - to są wspaniali patrioci i ci, którzy zawsze stali po stronie Rzeczpospolitej, Ojczyzny, i którzy walczyli o Polskę, oddawali życie we wszystkich wojnach za Ojczyznę. To jest okazja dla pana Donald Tuska, żeby pogłębić swoją edukację na temat niepodległości Polski - może wtedy przestanie mówić, że ''polskość to nienormalność''.

Źródło: http://www.fronda.pl/a/arkadiusz-czartoryski-dtusk-ma-szanse-sie-doedukowac-11-listopada-czy-zrozumie-ze-polskosc-jest-najwazniejsza,102332.html